„Celem Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej jest wychowanie młodego pokolenia polaków stosując metodę harcerską”.[1] Zadanie to rozwinięte jest w § 5 statutu ZHR, określając w pewien sposób sylwetkę człowieka, który opuszczając naszą organizację lub dalej w niej uczestnicząc charakteryzuje się „świadomą postawą obywatelską w poczuciu współodpowiedzialności za losy własnej rodziny, narodu i państwa polskiego”[2].
Nasz ruch dał nam wiele narzędzi, które pomagają w wychowaniu do takiej postawy. Celem tego artykułu jest zwrócenie uwagi na jedną z nich – piosenkę. Wydaje mi się, że jak powszechnie wiadomo, szczególnie wśród młodych chłopaków istnieje pewien opór przed śpiewem. Czasem trudno się dziwić gdyż jest to związane z etapem dojrzewania, podczas którego, głos chłopców podlega zmianom. Ale niejednokrotnie jest to spowodowane zwykłą niechęcią do śpiewania.
Do czego takiego służy piosenka?
Miałem okazję spotkać się jakiś czas temu, podczas rekolekcji z sformułowaniem pewnego księdza, który zareagował na niechęć chłopaków do tańca (jako rzecz ważną w rozwoju) słowami, „kto nie potrafi z siebie zrobić idioty ten ma ze sobą jakiś problem (nie ma odpowiedniego dystansu do samego siebie)”.
Piosenka służy m.in. do:
- uwrażliwienia młodego człowieka na piękno i wartości estetyczne
- rozwoju osobistego w sferze psychologicznej – dystansu do siebie i otaczającej nas rzeczywistości
- uczy prowadzących jak przekonywać innych do (czasem) nielubianych działań – dobierania argumentów, stawania w obronie swojego zdania
- uczy nas jak się zachować w sytuacji popełnienia błędu (częstego wśród chłopców podczas śpiewu)
- integracji środowiska
- budowy dobrej atmosfery
Jak to zrobić?
Instruktor to często, szczególnie w małych środowiskach, jedyna osoba, która, zdaje sobie sprawę z wagi metod harcerskich w tym i piosenki (wobec harcerzy – członków drużyny). Czasem jednak i on lekceważy tę technikę. Czy to poprzez osobista niechęć, brak umiejętności albo własne jakieś problemy. Jak to zmienić? Po prostu zacząć śpiewać? Jak to powiedział mistrz Joda w sadze Gwiezdnych Wojen „Nie próbuj. Rób albo nie rób.” Każdy instruktor czy drużynowy powinien wziąć się w garść i sprawę załatwić. Śpiewać można bez gitary, można załatwić kogoś, kto zrobi to lepiej za nas albo samemu nauczyć się i śpiewać. ALE nigdy tego nie odkładać do następnej zbiórki. „Bez rzetelności sprawy nie załatwimy.”[3]
Warto zwrócić uwagę na to, iż piosenka i muzyka są wykorzystywane przez najlepsze drużyny w naszej organizacji. Okazję zaobserwowania piosenek w wykonaniu 12 Lubelskiej Drużyny Harcerzy „Bractwo” im. braci herbu Sulima miałem niejednokrotnie – świetna sprawa. Trudno może stwierdzić jak to wygląda przy ognisku na samodzielnym obozie, (choć słuchy są, że pięknie) ale każdy widział werble 16 Warszawskiej Drużyny Harcerzy, które stały się jednym z wielu elementów charakteryzujących drużynę. Wielkopolanie obserwują – słuchają kolejnych werbli 15 Poznańskiej Drużyny Harcerzy „Ingoyama” – obecnie Drużyny Rzeczypospolitej Organizacji Harcerzy Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej.
Myślę, że naprawdę dla dobra naszych wychowanków warto, aby każda drużyna i każdy drużynowy brali przykład z wymienionych drużyn, które już wypracowały swoje metody. I nie próbowały tego zrobić, tylko to zrobiły.
Czuwaj!
pwd. Karol Kucharzewski HR
[1] Por. Statut Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej 2008 r. Rozdział II, § 4
[2] Statut Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej 2008 r. Rozdział II, § 5
[3] Wypowiedź kandydata na Naczelnika Harcerzy – hm. Radosław Podogrocki – podczas XI Zjazdu ZHR

