Prawo Harcerskie – fundament, na którym oparte jest całe harcerskie wychowanie. Od blisko 100 lat. To kanon, wskazujący nam drogę opartą na konkretnych zasadach i wartościach według których mamy wychowywać i żyć. Zwracajmy uwagę na to, że Prawo Harcerskie to nie tylko 10 punkt – który ocenić i wypełniać de facto jest najłatwiej (obejmuje system zero-jedynkowy, bo albo go przestrzegamy, albo nie) o wiele trudniej weryfikować i przestrzegać pozostałych punktów. W dzisiejszym numerze chciałem podzielić się swoimi przemyśleniami dotyczącymi pierwszego punktu Prawa Harcerskiego. Zachęcam do lektury – i jak najbardziej do komentowania.
Pierwszy punkt Prawa Harcerskiego nawiązuje do służby. Służby Bogu, Polsce – a także do sumiennego wypełniania swoich obowiązków.
Służba Bogu to bardzo trudne zadanie w dzisiejszych czasach. Przede wszystkim dlatego, że Kościół jest bombardowany ze wszech stron i za wszelką cenę stara się umniejszyć jego znaczenie i pokazać ludziom inne – prostsze rozwiązania. Harcerz to osoba mająca swój kręgosłup moralny. Harcerze mają być przyszłością tego kraju. Nie zagubmy tego! A wartości chrześcijańskie to wartości wskazujące na szacunek i miłość drugiego człowieka. To wiara w Boga będącego naszym Ojcem. To nauka pokory, skromności – a jednocześnie służby. Droga wiary to droga harcerza. Oczywiście nie oznacza to, że osoby uznające się za niewierzące nie powinny być przyjmowane do naszej organizacji! Jak najbardziej należy je przyjmować i pokazywać, uczyć poznawać wiarę. Dla tych osób to my jesteśmy apostołami posłanymi by pokazać im naukę Chrystusa. I nawet jeśli to jest trudne pamiętajmy, że nie jesteśmy sami! Zapraszajmy na nasze zbiórki osoby duchowne, uczestniczmy wspólnie w rekolekcjach – szukajmy takich form, które odpowiadają nam i naszym podopiecznym. Organizujmy spotkania podczas których poprzez spotkania z księdzem będziemy mogli rozwikłać swoje problemy i znaleźć odpowiedzi na drzemiące w nas pytania.
Niedawno mieliśmy Wigilię. Większość drużyn również organizowała je dla swoich harcerzy – pomyślcie, czy ta Wigilia była prawdziwą wigilią? Czy zdajecie sobie sprawę, że dla większości Waszych podopiecznych mogła to być jedyna taka wigilia w tym roku? Niestety, świat idzie w innym kierunku, a domy rodzinne przestają być ostoją tradycji – to czas zakupów, promocji, prezentów – nie oczekiwania na przyjście Chrystusa. Służba Bogu musi przejawiać się wszędzie. Przecież naszym zadaniem jest wychowanie przyszłych ojców! To między innymi od Ciebie druhu drużynowy będą oni czerpali wzorce zachowań. Mężczyzna czerpiący wzorce z ojca klęczącego przed konfesjonałem, przyjmującego eucharystię, modlącego się z rodziną nie będzie zastanawiał się nad tym, czy iść do kościoła, czy może z kolegami wałęsać się po okolicy. Ale musi mieć się skąd tego nauczyć – bardzo często to właśnie drużynowy staje się wzorem mężczyzny dla naszych podopiecznych, to od Ciebie będą oni chcieli nauczyć się „jak wierzyć”.
Służba Bogu dokonuje się wszędzie – na zbiórce, na biwaku, na obozie. Pamiętajcie o modlitwie. Uczcie chłopaków otwartości, zachęcajcie (nigdy na siłę!) do modlitwy, dajcie możliwość spowiedzi. Pamiętajcie o przykładzie własnym – bez tego ani rusz. W razie problemów nie bójcie się zgłosić do zaufanego księdza. Wielu z nich tylko czeka na Wasze zgłoszenie – a wspólnie możecie naprawdę przemieniać ludzkie serca i umysły.
Podobnie jak ze służbą Bogu może być ze służbą Ojczyźnie – Polsce. Domy rodzinne przestają pełnić rolę opiekuna narodowych tradycji, zwyczajów. Przestajemy czerpać z nich wiedzę na temat historii. To miejsce zajmuje telewizja, Internet… w szkołach również różnie to wygląda. Dlatego tym bardziej w naszych drużynach pamiętać musimy o krzewieniu patriotyzmu. Idziemy na mszę w dniu 11 listopada – ilu z naszych harcerzy wie dlaczego i po co? Czy nasi harcerze znają hymn państwowy? Poza tym, że muszą zaliczyć go na stopień… czy wykorzystujemy go jakoś inaczej? Nie ma szkoły patriotyzmu i miłości do ojczyzny. Taką szkołą powinny być nasze drużyny. Metod realizujących i uczących patriotyzmu jest wiele – od pójścia na cmentarz i posprzątania grobów żołnierzy wraz z poznaniem ich hostorii, po obejrzenie filmu przedstawiającego ważne historyczne wydarzenie, czy spotkanie z weteranami, pójście do muzeum etc.
Sumienne wykonywanie naszych obowiązków – to jeden z naszych głównych problemów znany już z podwórka harcerskiego – przykładem są rozliczenia finansowe, oddawanie planów pracy i przestrzeganie jakichkolwiek terminów. Sumienne wykonywanie naszych obowiązków to również nauka – którą można uznać również jako formę patriotyzmu, bo przecież pracując w przyszłości będziemy służyć w ten sposób ojczyźnie. Zalicza się do tego również punktualność z którą bywa u nas bardzo różnie, a przecież wymaga się tego wszędzie, bo jest to oznaka zwykłego szacunku do drugiego człowieka, a także odpowiedzialnego traktowania – zarówno szkoły, drużyny, rodziców jak i w późniejszym życiu przełożonego w pracy. Uczmy tego, i nie rezygnujmy z walki o to, aby nasi harcerze byli sumienni i odpowiedzialni- nawet w rzeczach błahych i małych.Pokazujmy im wartość takich postaw odpowiednio ich nagradzając i motywując. Pamiętajmy też, że bez przykładu własnego nawet największe słowa nic nie dadzą…
phm. Sebastian Grochala HR