W dniach 3-6 grudnia 2009 roku w Warszawie odbył się XIX/XXXVI* Zjazd Związku Harcerstwa Polskiego. Nie piszę o tym, aby zakomunikować Naszym instruktorom fakt czasoprzestrzenny. Piszę, bo na uwagę zasługują podjęte przez instruktorów Związku Harcerstwa Polskiego uchwały godzące w Ruch Harcerski.
(* niepotrzebne skreślić)
Jak zapewne się domyślacie artykuł niniejszy chcę poświęcić „słowno graficznemu znaku CZUWAJ”, [czyt. Krzyż Harcerski] który to ZHP próbuje przywłaszczyć jako „jedyny właściciel praw do tego znaku”. Co ciekawe owa samozwańcza „jedyność własności praw”, jest uzurpowana na podstawie „nieprzerwanej do dnia dzisiejszego, ciągłości działania”. Nie chcąc się wdawać w szczegóły formalne owej „ciągłości działania”, pragnę zwrócić Naszą uwagę na fakty odrzucania przez ZHP symbolu Krzyża Harcerskiego, na przestrzeni lat jego działalności, jako oznaki organizacyjnej. Aby to lepiej uwypuklić chcę odwołać się m.in. do literatury harcerskiej. Nie zagłębiając się zbytnio w dokumentację archiwalną.
Sięgnąłem na półkę mojej biblioteczki do pozycji pt. „Leksykon harcerstwa”, wydanej w 1988 roku. Pod hasłem „Krzyż Harcerski” przeczytać tam możemy m.in.

„(…) W Polsce Ludowej Krzyż Harcerski pozostał odznaką utworzonego w 1944 roku demokratycznego ZHP i był nią do 1.06.1950, tzn. do formalnego włączenia harcerstwa w ramy Związku Młodzieży Polskiej jako Organizacji Harcerskiej ZMP. W tym okresie Krzyż Harcerski został zastąpiony odznaką podobną do odznaki ZMP (…)” Wspomniana odznaka OH ZMP to tzw. „znaczek harcerski – używana w latach 1950-1956 zamiast krzyża harcerskiego. Była wzorowana na znaczku ZMP, przypominając harcerzowi perspektywę zostania członkiem ZMP (…) Znaczek harcerski był noszony na piersi, o dłoń poniżej lewego ramienia”. Czyli w miejscu Krzyża Harcerskiego.
Aby oczywiście nie powoływać się na fragmentaryczne wycinki z „encyklopedii harcerskiej”, przedstawię fragmenty książki pt. „Związek Harcerstwa Polskiego w latach 1944-1950. Powstanie, rozwój, likwidacja”, wydanej w 1995 roku. Autor przytacza w niej fakty związane z historią ZHP, gdzie uwidacznia czytelnikowi, jakie de facto miały miejsce zmiany w strukturach organizacyjnych ZHP w latach 1949-1950.
„Likwidując tradycyjne harcerstwo intensywnie szkolono nowe kadry. (…) Od czerwca 1949 r. sprawy personalne zostały przekazane w ręce komisji osobowych, utworzonych w Naczelnictwie i we wszystkich komendach chorągwi (…) w październiku 1949 roku Naczelnictwo postanowiło wprowadzić nową odznakę organizacyjną wzorowaną na znaczku ZMP-owskim. Od stycznia 1950 roku wycofano krzyże harcerskie, lilijki oraz wszelkie artykuły zawierające dotychczasowe emblematy harcerskie.”
Równolegle z całym tym procesem zmian zachodzących w ZHP są wypadki, kiedy za ukrywanie przedwojennych sztandarów drużyn, które posiadały nieregulaminowego orła w koronie, drużynowi i harcerze z takich jednostek nazywani byli złodziejami (sic!). Sztandary te po 1956 roku odnajdowane były w garażach ZMP, z przeznaczeniem na szmaty do czyszczenia podłóg lub przygotowane do spalenia. A przecież na wielu z nich znajdował się Krzyż Harcerski!
Na koniec zacytuję jeszcze fragment z Rozkazu Komendanta Chorągwi Łódzkiej, którego punkt 2. „Znaki organizacyjne” brzmi: „Przypominam, że termin noszenia dawnych odznak, stopni upływa z dniem 1.10.1949 r. Szczegóły dotyczące przepisów wprowadzających nowe oznaki zawarte są w załączniku Nr 1. do rozkazu Naczelnictwa ZHP l. 3 z dnia 15.05.1949 r. (…) CZUWAJ. Komendant Chorągwi Łódzkiej. Zatem w sposób formalny przynajmniej w Łodzi zlikwidowano jako oznaki organizacyjne „dawne”, które jak rozumiem nawiązywały do tych przedwojennych, zatwierdzonych przez Naczelną Radę Harcerską z maja i czerwca 1921 roku.
Na koniec jeszcze, cytując treść uchwały zaznaczę, że ZHP łaskawie: „Mając jednak na względzie niemal stuletnią historię Krzyża Harcerskiego, jako odznaki organizacji ZHP, [wyraża gotowość do prowadzenia rozmów z innymi organizacjami na temat prawa jego członków do używania Krzyża Harcerskiego] porozumienie jest możliwe wyłącznie w drodze udzielenia stosownej licencji„.
Po tym wszystkim rodzi się pytanie co możemy zrobić? Tym artykułem, chcę podjąć dyskusję w Naszym harcerskim gronie, jak przeciwdziałać monopolizacji Ruchu Harcerskiego przez ZHP. Wszak Krzyż Harcerski to może tylko i wyłącznie wstęp do „opatentowywania” wszystkiego co w harcerstwie przez blisko 100 lat zostało wypracowane. Istnieje, kilka możliwości i rozwiązań:
– manifestacja wszystkich organizacji harcerskich w dniu 22 lutego 2010 w celu poparcia Projektu Ustawy o ochronie Krzyża Harcerskiego, jako symbolu narodowego.
– projekt ustawy obywatelskiej i zebranie 100000 podpisów pod nim, w którym Krzyż Harcerski stanie się prawnie chronionym symbolem Narodowym (tak jak Godło i Flaga Polski, jak Order Virtutti Militari itp.).
hm. Michał Stasiak

6 komentarzy
Myślę, że zacząć należałoby od naszych władz. O ile mi wiadomo to sprawa jest regularnie podnoszona przy większych okazjach (nie mam możliwości śledzenia tego na codzień) Z tego też co wiem były prowadzone jakieś kroki prawne – o ile dobrze pamiętam to próbowano podważyć ciągłość tradycji historycznej ZHP ale to się nie udało.
Myślę, że to bardzo dobry pomysł, aby napisać list otwarty Instruktorów Okręgu Łódzkiego ZHR do ZHP i ZHR? Mogę przygotować takie pismo. Wydaje mi, się, że w tym wypadku kierować je możemy do Chorągwi Łódzkiej ZHP oraz do Naczelnictwa ZHR. Jednocześnie warto dać go do wiadomości jakiejś gazety, żeby pojawiła się szansa odbicia się sprawy echem.
Może więc należy napisać dwa pisma? Do władz ZHP i do władz ZHR z dwoma pytaniami: Czemu Ci pierwsi podjęli tak decyzję, czym się, kierowali i czy zastanowili się nad konsekwencjami? Do drugich: Co uczyniono w ostatnich dwóch latach by dogadać się z ZHP oraz jakie prawne kroki podjęto?
Dla mnie osobiście, jest to decyzja przecząca samej idei harcerskiej.
Spójrzmy chociaż na 4 punkt Prawa Harcerskiego – „Harcerz w każdym widzi bliźniego, a za brata uważa każdego innego harcerza.” – jak do tego ma się ta decyzja ZHP? Wiele mówi się o braterstwie i wspólnych celach harcerstwa. Myślę, że we współczesnych czasach harcerstwo musi bronić swojego wspólnego wizerunku, a tymczasem ucząc o braterstwie i przestrzeganiu Prawa Harcerskiego władze bratniej Organizacji chyba same o tym zapomniały, czym tworzą wokół idei harcerskiej czarny PR – i to niestety, nie pierwszy raz… Według mnie na ten temat trzeba po prostu rozmawiać – i tutaj Adamie ukryty jest chyba problem działalności również naszych władz…
Zastanawiające jest jakie działania podjęły nasze władze. Nic na ten temat nie wiadomo. Mam nadzieję, że nie doszło do grzechu zaniechania. Powstaje inne pytanie: Czy powyższa decyzja najwyższej władzy Związku Harcerstwa Polskiego nie jest przyczynkiem do zerwania wszelkich kontaktów i współpracy? Wiem, że to ostre słowa, ale jak ma istnieć braterstwo w sytuacji przywłaszczenia sobie znaku, który znaczy tak wiele dla wszystkich harcerek i harcerzy.
Wiele już rozmów odbyto na ten temat – wystarczy wejść w archiwalne posty na forach ZHR i ZHP. Skoro kolejny zjazd ZHP – czyli tak na dobrą sprawę najwyższe ich władze tak podchodzą do tematu to nie pozostaje nic innego jak rzeczywiście zebrać te 100 000 podpisów (wybaczcie , że nie wierzę w kampanię 22 II o tak dużym rozgłosie społecznym, by coś przyniosła) Pytanie tylko jedno: jeśli przegłosują ochronę prawną Krzyża to czy nadal zdejmuje z ZHP prawa do znaku towarowego?