Strona główna / Wyróżnione / Niebieski Orzeł nadaje

Niebieski Orzeł nadaje

niebieskiorzea1Ole! Ole! Ole!

Witam pseudoferiowiczów, udawanych kursantów i leniów drużynowych. Zapraszam do czytania nieodpowiedzialnych bałwanów, którzy potrafią usprawiedliwić każde swoje głupie zachowanie!

W dalekiej krainie za siedmioma górami, za siedmioma rzekami i za siedmioma morzami istniała piękna mała chorągiew, w której wszyscy się znali a do tego zapewne lubili. Błogi ich nastrój wzmacniały poklepywania, uśmiechy i wszechogarniająca ochota do wspólnego spędzania czasu razem. Nawet Ci znajdujący się poza głównym nurtem przyjaźni byli zapraszani na zbiórki, uczestniczyli w wyborach i jeździli na obozy. Wszyscy w tej krainie szczęśliwości podkreślali jak ważne jest braterstwo i służba, którą pełnią. Wzniosłe ideały prowadziły ich w wysokie obłoki powodując samozadowolenie oraz ogólną szczęśliwość.

Wysokie pobudki, bezinteresowność były zawsze usprawiedliwieniem nieosiągania wysokich celów. Przecież już Baden-Powell powiedział: „Nie chodzi o to, byśmy osiągnęli nasze najwyższe ideały, lecz o to, aby były one naprawdę wysokie.” Nikt tak naprawdę nie patrzył więc czy drużyna, którą ktoś inny prowadzi istnieje, ma się dobrze, jeździ na biwaki, zimowiska i obozy, jest umundurowana i zdobywa stopnie. Ważne było czy dany druh przyjdzie na jakąś zbiórkę, zapłaci składki, odda dokumentację finansową i czy się spisze, a że z tym było w miarę w miarę to stan ogólnego zadowolenia nie opuszczał światłych decydentów.

Wszystko zmieniło się, gdy pewnego dnia KTOŚ zorganizował przegląd drużyn – wziął formularz wizytacyjny i pojawił się na ich zbiórkach. W 50%, bo na pozostałych zbiórkach nie był w stanie się pojawić, bo ich nie było, a drużynowi przenosili odwiedziny w nieskończoność z różnych powodów do wyboru (sesja, egzaminy, choroba, choroba harcerzy, wyjazd zastępu na zieloną szkołę, brak umundurowania, które ma być w kolejnym tygodniu, i tak dalej i tak dalej). Tam gdzie był często nie było drużyn, tylko jakieś pojedyncze osoby, gdzieniegdzie nie było zbiórek tylko spotkania. Zdarzyło się też tak, że nie było drużynowego lub spóźnił się ponad godzinę.

I nagle smutno stało się w naszej kochanej krainie. Jedni pytali – po co ten KTOŚ musiał zacząć wichrzyć? Drudzy nerwowo szukali odpowiedzi – czemu jest tak źle? Czemu nie dostrzeżono wcześniejszych symptomów choroby? Nikt nie zauważył innej smutnej okoliczności, która wydarzyła się sporo wcześniej, bo w lutym 2010 roku.

Och, co to była za zima! Z ciągle padającym śniegiem po kolana, niskimi temperaturami – idealną pogodą dla narciarzy i amatorów pieszej turystyki. Wydawać by się mogło, że cud marzenie dla harcerzy, którzy korzystając z dwutygodniowych ferii mogli pojechać na zimowiska drużyn, zorganizować półkolonie dla zuchów, kursy zastępowych oraz szkolenia instruktorskie. A jednak było inaczej… zimowisk prawie nie było, o półkoloniach można było zapomnieć. Organizowany kurs dla zuchmistrzów nie odbył się z powodu małej liczby zgłoszeń, bo jego kursanci mieli pojechać na inne szkolenie – ale tam też ich nie było. Nie pojechali również na kursy zastępowych. Z trzech planowanych kursów odbyły się dwa, ale żaden nie miał formy 8-10 dniowego wyjazdu jak to drzewiej bywało.

Zdarzyły się za to inne przypadki – rezygnacje komendantów za pięć dwunasta, rezygnacje uczestników bez powiadomienia kadry, rezygnacje kadry i prowadzących zajęcia z powodów osobistych. Kursy miały zresztą charakter totalnej prowizorki, która coraz częściej dominowała w tej małej chorągwi i nikomu już nie przeszkadzała. Och jak było radośnie! I gdyby nie kilku twardych frajerów, którzy poczuli w tej sytuacji odpowiedzialność – nic nie przeszkodziłoby wystąpieniu totalnej klapy. A tak nikt nie zauważył, że zbliża się katastrofa. Było pięknie i słonecznie, a jednocześnie mroźno tej zimy…

2 komentarze

  • Młodzi muszą się od kogoś uczyć.
    Ja wam mówię, że przykład idzie z góry.

  • Piotr Wierzbowski

    Przyczepię się do literówki: Drzewiej bywało nie „trzewiej”

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *