Filmowa rewolucja?

Jeszcze dobrze nie minęły święta, a już oczy największych kinomaniaków w Polsce zwrócone były na ekrany wszędzie tam, gdzie odbywała się premiera najnowszego filmu Jamesa Cameroona – kanadyjczyka,  twórcy m.in.  „Titanica” . Po wyprodukowaniu filmu o katastrofie transatlantyku Cameroon wycofał się i zajął kręceniem filmów dokumentalnych przedstawiających życie morskie za pomocą nowoczesnych i niekonwencjonalnych technologii filmowych – w tym IMAX 3D. Dzięki nim reżyser przygotował się do realizacji dużej produkcji (której budżet jest jednym z 3 największych w historii kina) – filmu „Avatar”, który 25 grudnia2009 roku wszedł do polskich kin.Fabuła filmu oparta jest o fakt kolonizacji dokonywanej przez ziemian na kolejnych planetach. Jedną z nich jest Pandora – jeden z księżyców, na którym znaleziono niezwykle cenny surowiec – Unobtainium.  Chęć zdobycia tego surowca doprowadza do konfliktu pomiędzy ziemianami, a zamieszkującą Pandorę rasę humanoidalną – Na’vi.

Ludzie, którzy prowadzą prace na Pandorze dzielą się na dwie niezbyt rozumiejące się grupy – jedną, reprezentują badający przyrodę i tubylców naukowcy; drugą są żołnierze, których głównym zadaniem jest walka z Na’vi w celu przejęcia cennych ze względu na Unobtainium ziem. Na’vi łączy z nimi dużo więcej niż przywiązanie. Jest to wzajemna więź życia, której zerwanie może spowodować wymarcie rdzennych mieszkańców Pandory.

Naukowcom udaje się stworzyć program badawczy, który umożliwia przeniesienie umysłu człowieka w ciało żyjącego na odległej planecie humanoida. Takim naukowcem, wbrew swojemu powołaniu zostaje główny bohater filmu – Jake Sully – ex marine, weteran, który porusza się na wózku. Trafia do zakładu naukowców w związku ze śmiercią jego brata, który był jednym z wybitnych specjalistów pracujących naukowo na Pandorze. Jake został wybrany, aby go zastąpić.

Dzięki Awatarowi może znowu biegać i cieszyć się powrotem do zdrowia. Niestety – trwa to tylko w czasie seansów – po wybudzeniu znowu zajmuje miejsce na wózku… Wkrótce przed bohaterem stanie wybór decydujący o losach Pandory. Dlaczego na nim? I co będzie od niego zależało, a także jak potoczą się jego losy – tego Wam nie napiszę – zapraszam do kina :)

Opinii na temat filmu jest dużo, i są od siebie różne – tak różne, jak różne są nasze gusta. Mimo wszystko uważam, że jest to film, który po prostu warto zobaczyć (polecam wersję 3D – niby wielu super efektów nie ma, ale Cameroon chyba taki film bardziej chciał nam pokazać).

Dodatkowo, warto zwrócić uwagę na baśniowość świata przedstawionego, na szczegółowość i drobiazgowość. A przede wszystkim na fabułę, która mimo, iż podobna i znana nam z filmów opowiadających o kolonizacji Ameryki jest ciągle aktualna i ukazuje różne postawy ludzkie, a także motorykę która odpowiada za nasze zachowanie. Co więcej, porusza się tutaj również wątek życia w zgodzie z naturą – z którym jak wiemy bywa różnie.

Wydaje mi się, że nie tylko mi po obejrzeniu tego filmu chciałoby się stać mieszkańcem Pandory ;)

phm. Sebastian Grochala HR

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *