Strona główna / 1. Głos Redakcji / Felieton / Niebieski Orzeł nadaje

Niebieski Orzeł nadaje

Grudzień to okres podsumowań. A czemu? Ano bo koniec roku to okres liczenia… W sklepach i hurtowniach sprawdzają czy wszystko jest ok., czy też mamy słynne i groźne MANKO. W domu podobnie – wielu z nas przelicza wpływy i wydatki. Między innymi dzięki temu duży plon zbierają szemrane firmy oferujące szybkie kredyty od ręki, bo jak nie ma kasy to trzeba skądś wykombinować… Grudzień to też czas przemyśleń – tych związanych ze zbliżającymi się Świętami, czyli adwentowych. Przygotowujemy się na Jego przyjście… A jak? Poprzez poprawienie tego, na co mamy realny wpływ czyli… siebie. Można w związku z tym wreszcie w chwili wytchnienia (czy mamy na nią czas?) zastanowić nad tym wszystkim co przygniata nas swoim ciężarem.I tak przykładowy drużynowy może przypomnieć sobie, że nie podpisał odpowiedzialności majątkowej oraz deklaracji za zdrowie i życie podopiecznych w chwili przejęcia drużyny od poprzednika, które miało miejsce… Inny wieloletni szczepowy może nie chce już się budzić zlany potem, że wciąż odpowiada za szczep, którego harcerze i zuchy pewnie nigdy go nie widzieli. Jakże to niekomfortowa sytuacja, a jaki kiepski przykład… Potencjalny hufcowy Łódzkiego Hufca X może zreflektuje się, że nie napisał trzech zaległych rozkazów, których zapisy mają w swoich rozkazach jego podkomendni. Jak długo można improwizować? Aby do grudnia! A inny hufcowy może pokaże drużynowym plan pracy hufca, który obiecał dwa miesiące temu (czyli dwa miesiące po czasie), oczywiście po tym jak go napisze. Nikogo nie będzie cieszyć pusta kartka. Wyjątkiem jest Orzeł. Niebieski Orzeł haha.

Komendant chorągwi też ma za uszami. Miał poprawić stronę internetową i mimo drobnych poprawek, straszy ona nieaktualnymi informacjami w mało efektownej szacie. A miało być inaczej, czyż nie? Skarbnik okręgu zapewne sprawdzi zaległe rozliczenia finansowe, bo idę o zakład, że nie wszystkie obozy są w pełni rozliczone i naprawdę nie muszę mieć wiedzy fachowej, albo być „lepiej poinformowany”. A naczelny kwatermistrz okręgu? On to chyba już nic nie przemyśli i nic nie poprawi. Powinien się gdzieś zakopać albo zaszyć w lesie by nikt go nie znalazł (poza Orłem, który nie chce się ujawnić – więc nie wskaże leniuszka).

Kto nie ma za uszami? Chyba jednak najwięcej do myślenia mają przełożeni za to, że nie pilnują podwładnych a ci mają szansę się wywinąć z odpowiedzialności i swoich deklaracji, ech życie… A rozliczenia finansowe? Kto zasłuży na lasery w Manufie? Mam nadzieję, że nie ci, którzy przez cały rok zbierają faktury a w grudniu naszym kochanym siedzą dwie noce i rzeźbią by wynik ich starań był właściwy. Oj tych zaległości się zebrało… I nawet jeśli nie wszyscy grudniowe porządki potraktują właściwie i tak powstaje podstawowe pytanie: gdzie w tym wszystkim zmieścić Święta?

Żeby tego było mało doszedł jeszcze spis wcześniej niż zawsze. Przy jego wypełnianiu cieszą się Ci, którzy w odchodzącym roku nic lub niewiele zrobili, rachu ciachu i po strachu. Wypełnienie spisu zajmie im mniej niż przeczytanie tego tekstu – tekstu, który nie jest o nich. Ci co nic nie robią mają ułatwioną robotę. A reszta? Nic tylko zakasać rękawy. Wesołych Świąt!

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *