W taki sposób chciałbym zaprojektować przyszłość „Wywiadowcy”.
W moim jako Redaktora Numerów odczuciu miesięcznik przez najbliższe dwa lata powinien usankcjonować swoją sytuację. Póki co redakcja skupia wszystkie siły instruktorskie jakie chcą się realizować w sposób dziennikarski, kronikarski, historyczny, opiniotwórczy bez względu na jednostkę (hufiec), w którym pracują. „Wywiadowca” połączył grono instruktorskie z różnych środowisk.
Już na samym starcie inicjatorzy zainstalowali w nim furtkę dla przyszłej rozbudowy czasopism poszczególnych hufców. Dziś w ramach działu „Z pola walki” istnieją poddziały poszczególnych hufców: „Harce po lesie”, „Kamienie na szaniec”, „Powiew Północy”. Docelowo (w bliżej nieokreślonej czasoprzestrzeni) staną się one periodykami wewnątrz hufcowymi. Jest to jednak zakładana wizja przyszłości, do której „Wywiadowca” chciałby dążyć, wiele zależy od samych hufcowych. Póki co aktywnie „trzymamy się razem” wywiadowcy, aby jego duch nie zginął.
Październik to dobry moment na podsumowania oraz snucie dalszych planów. Świat stawia przed nami nowe wymagania i jeszcze większe wyzwania. Jubileuszowy Zlot XX lecia Związku pokazał, że siła Naszej organizacji tkwi w wewnętrznym „zwarciu szeregów”. Nie ma co liczyć, na lokalną prasę, telewizję, czy radio. Internet daje przestrzeń i możliwości wyrażenia siebie. Projekt wywiadowca.radio, czy wywiadowca.tv to kwestia czasu. Wystarczy popatrzeć na internetowe wydania dzienników, które chcąc „zdobywać” czytelnika uruchamiają na swych witrynach właśnie tego typu inicjatywy.
W wydaniu październikowym Naszego periodyku wprowadzamy udogodnienia w designie czasopisma. Chcemy, abyś drogi czytelniku już na samym wejściu widział, co warto przeczytać. To dopiero początek. Kanał YouTube „wywiadowcalodz” pozwoli nam na zamieszczanie w nim relacji filmowych z różnych przedsięwzięć. To wszystko po to, by nie stać w miejscu. Oczywiście nic o Was bez Was …
MS
