Kolejny miesiąc jak z bicza strzelił, najwyższa więc pora zaprosić Was drodzy czytelnicy na kolejną porcję wiadomości ze skautowego świata. W tym miesiącu przedstawiamy, jako źródło inspiracji dla każdego z Was i dla naszej drogiej komisji stopnia HR (kiedyś się do Was chłopaki wybiorę!), wysiłki dzielnych skautów zdobywających stopień Skauta Orlego (Eagle Scout). Jest to najwyższy stopień w amerykańskiej organizacji skautowej – Boy Scouts of America (BSA).
Co zrobić by zostań Skautem Orlim?

Zostanie Skautem Orlim, podobnie jak u nas Harcerzem Rzeczypospolitej, jest ukoronowaniem skautowej ścieżki rozwoju. Dlatego też nie jest łatwo zdobyć ten stopień – według statystyk tylko 4 % skautów osiąga ten cel! Zgodnie z informacjami przedstawionymi na stronie BSA (www.scouting.org), aby być w tym elitarnym gronie należy spełnić następujące wymagania:
- Mieć przynajmniej 6-miesięczny staż w stopniu o jeden niżej, czyli „Life Scout”.
- Prezentować w swoim życiu wartości zgodne z Prawem i Przyrzeczeniem Skautowym (musi to zostać potwierdzone referencjami wystawionymi przez osoby dobrze znające osobę zdobywającą stopień – rodzice, pracodawca, nauczyciel itp.).
- Zdobyć 10 nowych sprawności, po jednej z każdej z wymienionych w regulaminie stopnia dziedzin (w sumie trzeba ich zdobyć przynajmniej 21 – licząc od momentu zostania skautem).
- Pełnić aktywnie przez okres 6 miesięczny jedną z wymienionych w regulaminie funkcji w drużynie.
- Wziąć udział w konferencji instruktorskiej.
- Pomyślne przejść ocenę okresową dokonywaną przez specjalną komisję.
- Zrealizować projekt na rzecz społeczeństwa (np. społeczności lokalnej, szkoły, wspólnoty parafialnej). Kandydat w czasie realizacji tego punktu próby musi zaprezentować umiejętności przywódcze – samodzielnie zaplanować pracę, zebrać potrzebny zespół i pokierować nim w trakcie realizacji zadania. Projekt nie może mieć charakteru zwykłej, systematycznej pracy. Jego efektem powinno być wykonanie konkretnego „wymiernego” zadania, które nie może być ukierunkowane na wewnętrzne potrzeby organizacji skautowej, nie może też mieć charakteru komercyjnego ani akcji zarobkowej na potrzeby skautów.
Wpisując w Google News „Eagle Scout” możecie przekonać się, że właśnie ostatnie z przedstawionych wymagań, przykuwa olbrzymią uwagę mediów – propagując skauting i budując jego pozytywny wizerunek w społeczeństwie. Poniżej przedstawiamy trzy wybrane przykłady z ostatnich tygodni.
Pożegnanie amerykańskich flag
Nate Overton, skaut z Windsor w stanie Kolorado jest właśnie w trakcie realizacji swojego projektu na stopień Skauta Orlego. Projekt ten ma dość niecodzienny charakter dla nas a wynika z pięknego amerykańskiego zwyczaju wywieszania flagi państwowej przed każdym amerykańskim domem.

Po tornado, które nawiedziło Kolorado w ubiegłym roku Nate zauważył, że wiele z flag uległo poważnemu zniszczeniu i powinny zostać zastąpione przez nowe. Ponieważ, mimo że zniszczone, są to nadal flagi państwowe należy im się, więc godne pożegnanie. Tak zrodził się pomysł organizacji uroczystości, w czasie której flagi zostaną uroczyście „wysłane na emeryturę”.
Ceremonia zaplanowana jest na dzień przypadający dokładnie rok po przejściu tornada, czyli na 22 maja 2009. Do tego czasu Nate planuje zebrać wśród okolicznych mieszkańców przynajmniej 500 zniszczonych przez tornado flag – w tej chwili ma ich już ponad 100. W trakcie wspomnianej oficjalnej ceremonii gromadzącej mieszkańców, flagi zostaną uroczyście pożegnane poprzez spalenie ich na stosie ogniskowym. Oprócz oddania ostatniego hołdu amerykańskim flagom, ceremonia ma też w zamyśle druha Nata być formą wyzwolenia mieszkańców z dramatycznych wspomnień związanych z zeszłorocznym tornado.
Nate jeśli gdzieś tam w wirtualnej przestrzeni nas czytasz, redakcja Wywiadowcy życzy Ci „Good luck!”.
Koncert dla emerytów
Kolejna historia dotyczy niejakiego Rossa Hoppe, skauta z Shoreview w stanie Minnesota, o którym obszerny artykuł ukazał się właśnie miejscowej prasie. Ross jest już od października zeszłego roku szczęśliwym posiadaczem stopnia Skauta Orlego. Ze wspomnianego tekstu dowiadujemy się, że projekt druha Rossa polegał na zorganizowaniu w Dniu Matki w 2007 roku koncertu muzycznego dla pensjonariuszy miejscowego domu spokojnej starości.

„Zdecydowałem, że chciałbym zorganizować w ramach mojej próby koncert muzyczny dla ludzi, którzy mają problemy z przemieszczaniem się i samodzielnym wyjściem na koncert” – wyznaje Ross. Na potrzeby projektu dh Hoppe, który sam gra na wiolonczeli zebrał 11-osobową mini orkiestrę złożoną z jego znajomych i osób chętnych uczestniczyć w tym przedsięwzięciu.
Po odpowiednich próbach i przygotowaniach orkiestra Rossa wykonała wiązankę utworów składająca się z dzieł Mozarta, Bacha i pieśni patriotycznych. Według słów dyrektora domu starców, pensjonariusze byli zachwyceni wysłuchanym koncertem. Pewnie jest to powód, dla którego Ross planuje powtórzenie koncertu w tym roku – tym razem koncertowi będzie przewodniczył Ross Hoppe – Skaut Orli.
Zapewne również druh Ross czyta nas w dalekiej Minnesocie, dlatego i do niego mamy słówko – Well done Ross!
Ścieżka przyrodnicza
Na koniec amerykański skaut, co do którego mamy prawie pewność, że genetycznie uzależniony jest od schabowego z ziemniaczkami i kiełbasy. Phillip Bagienski, o którym mowa jest skautem z miasteczka Washington w stanie New Jersey. Phillip kończy właśnie wykonywanie swojego projektu.

„Projekt na stopień Skauta Orlego ma za zadanie zostawić coś trwałego dla społeczności lokalnej, a ja mam poprzez niego pokazać swoje umiejętności przywódcze” – mówi druh Bagienski, który zdobywając stopień podąża śladem swojego starszego brata. „Ponieważ mój brat został Skautem Orlim mogłem zobaczyłem jak wielki wpływ ma to na jego dalsze życie. Zdobycie stopnia miało swój wkład w to, że później dostał się na studia i otrzymał stypendium. To umocniło mnie w przekonaniu o konieczności kontynuowania mojej skautowej przygody. Wiem, że mój wysiłek zaowocuje w dalszym życiu”.
Na miejsce swojego projektu Phillip wybrał oddalony od jego domu o 52 mile (ok. 84 km) park Malaga Lake w miasteczku Franklin, na teranie którego postanowił stworzyć szlak przyrodniczy dla mieszkańców.
Wraz z zespołem, który zebrał i którym kierował, druh Baginski wyznaczył trasę ścieżki. Następnie druhowie wytyczyli drogę w terenie znakując ją wykonanymi przez siebie drewnianymi drogowskazami. Całość zadania uzupełniło i jednocześnie zamknęło w całość opracowanie i wydanie specjalnej broszury przedstawiającej florę i faunę, którą można poznać w czasie przemarszu. Obecnie trasa cieszy już okolicznych mieszkańców, a dh Bagienski z niecierpliwością oczekuje przyznania stopnia.
Ponieważ, kto, jak kto, ale Phillip, a właściwie po prostu – Filip, na pewno nas czyta w sieci, również do niego mamy słówko – Filip, zrobiłeś kawał dobrej roboty! A tak na marginesie to bardzo by nas ucieszyło gdybyś miał zbędne pudełko (najlepiej dwa!) ciasteczek skautowych i zechciałbyś wesprzeć nimi nasze grono redakcyjne (ZHR, Rewolucji 1905 r. nr 9, Lodz, Poland). Ratuj chłopie! Jesteśmy na głodzie ciasteczkowym – a ciasteczka, których sami sobie nie kupiliśmy smakują nam najlepiej.
Aha, a Was drodzy czytelnicy zapraszamy na koniec na stronę Narodowego Stowarzyszenia Orlich Skautów (http://www.nesa.org/), które skupia tych którzy zdobyli najwyższy skautowy stopień. Są wśród nich np. Neil Armstrong – pierwszy człowiek na księżycu, Bill Gates czy też George Meyer – scenarzysta i producent serialu Simpsonowie.
Wieści wybrał i zapodał:
phm Piotr Papieski HO

5 komentarzy
To ciekawe zestawienie… U nas żeby zdobyć najwyższy stopień, trzeba mieć minimum 18 lat – a u nich maksimum. :) Ciekawe czy z innymi też tak mają.
Wlasnie Adamie, zapomnialem dodac, ze stopien Skauta Orlego mozna zdobyc tylko do 18 urodzin. W bardzo wyjatkowych sytuacjach stopien mozna zamknac troche pozniej. . . max. 6 miesiecy pozniej :-)
Mnie osobiście podoba się zainteresowanie ludzi z zewnątrz czy chociażby mediami. Myślę, że takich Naszych konkretów ZetHaeRowych mamy wiele, tylko w Polsce są nie zauważone.
Podoba mi się „Eagle Scout”. Konkret, przydatność pracy, brak zadań „dla ściemy”, a zatem chęć do działania i zdobywania stopnia. Nasze komisje stopni mogą ze spokojem zacząć się wzorować.
No właśnie co z tymi ciasteczkami? Drodzy czytelnicy my jesteśmy głodni. Do dzieła. Adres znacie.
Swoją drogą to młodzi są ci Skauci Orli, w jakim wieku zdobywają ten stopień?